Odcinek został wyemitowany w czwartek 13 sierpnia. Napis w wejściówce to: "This time, it's personal".
Parę słów o odcinku:
Profesor Farnsworth po wygwizdaniu jego i teori ewolucjonizmu przez kreacjonistów postanawia wynieść się z Ziemi i trafia na planetę gdzie przez przypadek zapoczątkowuje ewolucję robotów.
Streszczenie odcinka:
Cubert nie może pójść do szkoły z powodu protestu kreacjonistów sprzeciwiających się teorii ewolucji. Profesor usłyszawszy to postanawia ruszyć z pomocą teorii Darwina.
Po przybyciu na miejsce wdaje się w spór z doktorem Banjo - inteligentnym orangutanem opowiadającym się przeciw ewolucji. Dr Banjo przedstawia profesorowi hologram na którym widać brakujące ogniwo między ludźmi a małpami. Farnsworth jednak wymienia siedemnastu przodków człowieka którzy są coraz bardziej podobni do małp, jednakże okazuje się, że Banjo miał racje - pozostało jeszcze jedno nieodnalezione ogniwo
Profesor postanawia polecieć do Afryki w poszukiwaniu by je znaleźć. Po ciężkim dniu pracy znajduje w końcu czaszkę należącą do zaginionego humanoida (nazywa go Homo Farnsworth). Załoga powraca do miasta by pokazać znalezisko w muzeum, jednak podczas wystawy Dr Banjo pokazuje zdjęcie Homo Farnsworth'a dosiadającego dinozaura podczas dnia stworzenia, co ostatecznie ma obalić ewolucje.
Załamany profesor postanawia opuścić Ziemie i wraz z załogą trafia na pustą i bezludną planetę. W celu uzdatnienia wody wpuszcza do jeziorka nanoroboty zjadające toksyny. Ku zaskoczeniu wszystkich okazuje się, że nanoroboty urosły i wychodzą z wody po czym zjadają statek i rzucają się na załogę, która znajduje schronienie w jaskini.
By nie umrzeć z głodu muszą wrócić do źródła wody by uwolnić jedzenie z pigułek. Gdy opuszczają jaskinie ich oczom ukazuje się nowy robotyczny świat. Otaczają ich metalowe palmy i paprocie. Po chwili okazuje się, że nie są sami - zostają zaatakowani przez robo-dinozaura, który na szczęście wdaje się w walkę z dwoma innymi co pozwala załodze przetrwać. Nim robo-dinozaury skończyły walczyć Fry zostaje porwany przez metalowego pterodaktyla. Gdy sytuacja zdaje się być zupełnie beznadziejna (Fry ma być pożarty przez małe pterodaktyle), słońce powoduje wielkie wyładowanie, które spowodowało wygniecie robo-dinozaurów. Profesor postanawia wybudować nowy statek kosmiczny z pozostałości po robotach. Po ciężkiej (dwugodzinnej!) pracy załoga idzie spać.
Rankiem okazuje się że na planecie wyewoluowały robo-ssaki, robo-ptaki i robo-jasiniowcy, którzy porwali Leelę i Amy. Profesor postanawia zbudować procę by je ocalić. Zajmuje mu to prawie dwanaście godzin i robi się ciemno więc postanawiają misję ratunkową przełożyć na następny dzień,
Kolejnego ranka, gdy wybiegają z jaskini z okrzykami bojowymi, okazuje się, że Leela i Amy same wróciły, gdyż jaskiniowcy zdążyli już wyginąć. Nagle Fry zostaje złapany w siatkę przez Dr Widnar - humanoidalnego robota. Dr Widnar jest zaskoczona że ludzie potrafią mówić, a zarazem jest uradowana, że teoria o bytach organicznych znalazła potwierdzenie.
Załoga Planet Express zostaje przedstawiona w "Museum of Natural Robo-History", jako zadziwiający niemechaniczni ludzie. Profesor wita roboty, mówiąc, że z dumą patrzy jakie postępy stworzyły roboty, które stworzył. Wypowiedź ta wywołuje poruszenie, okazuje się, że roboty miały zupełnie inną teorie na temat własnej ewolucji, więc profesor zostaje pojmany za zbrodnie przeciw nauce, po czym staje przed sądem. Rada przysięgłych obraduje tak długo, że nastaje kolejny dzień a roboty ewoluowały w byt niematerialny, który każe wynosić się załodze z planety.
Po powrocie profesor Farnsworth pokazuje doktorowi Banjo zdjęcia z ewolucji robotów, po czym orangutan przyznaje mu rację, że rzeczywiście może istnieć jakaś forma ewolucji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz